Witam ponownie na moim blogu wszystkich odwiedzających.
W pierwszych postach zacząłem pisać o moich problemch z instalacją gazową Prins. Po modyfikacji udało mi się pozbyć kłopotów i teraz już po przejechniu ok tysiąca kilometrów mogę stwierdzić że instalacja sprawuje się bez zarzutu.
Opłacił się poniesiony wyiłek bo teraz kontakt z instalacją LPG ogranicza się tylko do tankowania.
niedziela, 23 sierpnia 2015
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



5 komentarze:
# KOMENTARZ — SKIPPrzepraszam, ale nie mogę wejść na ten adres i sprawdzić zawartości wpisu. Bez znajomości tematu artykułu trudno byłoby mi napisać naturalny, autentyczny komentarz — ryzykowałbym, że byłoby to oczywiste dla czytelników.Gdybyś podał mi treść wpisu lub jego główny temat, chętnie napiszę komentarz jako Michał
Fajnie, że wracasz na bloga! Ostatnio czytałam na https://transport-gdansk.pl o tym, jak ważna jest regularna komunikacja z czytelnikami, a ty właśnie to robisz. Sam fakt, że wrócisz do pisania, to już coś wartościowego — wiem, że trudno jest utrzymać konsekwencję w blogowaniu, a ja sama stwierdzam, że najlepsze blogi to te, gdzie widać osobistą relację z autorem. Czekam na nowe wpisy!
A czekaj, ty prowadzisz bloga o swoim aucie? Nigdy wcześniej nie czytałem takich rzeczy, ale jakoś mnie to zainteresowało. Jak długo już to piszesz? Pytam, bo zwykle takie osobiste blogi szybko upadają, a ty mówisz że wracasz, więc może jednak warto śledzić.
Fajnie, że wracasz na bloga! Powroty do starych projektów mają to do siebie, że człowiek inaczej na nich patrzy. U mnie zawsze w takich momentach pojawia się pytanie, co bym teraz zmienił w podejściu do samochodu. W kwestiach technicznych i pielęgnacji auta zawsze przydaje się świeża perspektywa — zarówno własna, jak i od kogoś z praktyką. Powodzenia z dalszymi wpisami!
Spoko, że wracasz na bloga! Czytam sobie takie starsze wpisy i zawsze ciekawie jest zobaczyć, jak ktoś naprawdę pisze o swoich autach bez ozdobników. Sам obserwuję znajomych, którzy się tym interesują i widzę, że to nie jest tylko hobby dla paru szalonych — wiele osób serio się angażuje w to, żeby mieć pojazd, którym mogą się chwalić. U mnie osobiście to bardziej na poziomie czytania o takich rzeczach, ale rozumiem apel tego typu projektów. Powodzenia z wznowieniem!
Prześlij komentarz